Tech Zajawka / PC / poradnik

Kliknąłem w podejrzany link. Co robić krok po kroku, zależnie od tego, jak daleko zaszedłeś

Otwarcie strony, wpisanie hasła, podanie danych karty i uruchomienie pobranego pliku to sytuacje o różnym ciężarze - i mogą się nakładać. Drzewo decyzyjne z konkretnymi krokami: natychmiastowy kontakt z bankiem i wyraźne żądanie zwrotu, odzyskanie konta z zaufanego urządzenia, sesje, dostęp aplikacji i weryfikacja dwuetapowa oraz zgłoszenie do CERT Polska. Bez obietnic: zgłoszenie nie gwarantuje zwrotu pieniędzy.

PC M1lczu 15 min czytania
Okładka: Kliknąłem w podejrzany link. Co robić krok po kroku, zależnie od tego, jak daleko zaszedłeś

Kliknąłeś w link, którego nie powinieneś. Odpowiedź na pytanie "czy to już koniec" zależy głównie od tego, co zrobiłeś po kliknięciu: otwarcie strony to inna sytuacja niż wpisanie hasła, ta różni się od podania danych karty, a jeszcze inaczej wygląda uruchomienie pobranego pliku.

Ważne zastrzeżenie: scenariusze mogą się nakładać. Wpisałeś hasło i podałeś dane karty? Wykonaj kroki z obu ścieżek. Nie masz pewności, jak daleko zaszedłeś? Wybierz wariant poważniejszy.

Dla kogo i czego będziesz potrzebować

Tekst jest dla osoby prywatnej korzystającej z Windows, Androida lub iPhone'a. Jeśli kliknąłeś na sprzęcie służbowym - zadzwoń do działu IT zamiast działać samodzielnie.

Przygotuj drugie, zaufane urządzenie: takie, na którym nie kliknąłeś tego linku i nad którym masz fizyczną kontrolę. Będzie potrzebne do zmiany haseł.

Trzy pojęcia, które będą się przewijać:

  • Phishing - wiadomość lub strona podszywająca się pod znaną instytucję, żeby wyłudzić dane.
  • Sesja - okres, w którym jesteś zalogowany z danej przeglądarki lub aplikacji. Wylogowanie sesji odcina każdego, kto zalogował się twoim hasłem.
  • Weryfikacja dwuetapowa (MFA/2FA) - drugi składnik logowania obok hasła: kod, powiadomienie w aplikacji albo klucz sprzętowy. Bardzo pomaga, ale nie jest magiczna - kod z SMS-a czy zatwierdzenie powiadomienia da się wyłudzić.

Krok zero, zanim wybierzesz ścieżkę

Niezależnie od scenariusza:

  1. Zamknij stronę i nie klikaj na niej nic więcej. Nie "sprawdzaj, czy to na pewno oszustwo", wpisując cokolwiek.
  2. Zabezpiecz dowody, ale nie otwieraj phishingu ponownie. Zrób zrzut ekranu wiadomości, zanotuj nadawcę i godzinę, skopiuj adres linku bez wchodzenia na niego (w mailu najedź kursorem, w telefonie przytrzymaj link i wybierz kopiowanie adresu).
  3. Nie odpowiadaj na wiadomość i nie dzwoń pod numer z niej. Numer bierzesz z karty płatniczej albo oficjalnej aplikacji.

Jedna sytuacja wyprzedza wszystko inne. Jeśli podałeś dane logowania do banku, kod z SMS-a, kod BLIK albo zatwierdziłeś powiadomienie push w aplikacji bankowej - dzwoń do banku natychmiast, zanim doczytasz resztę. Tak samo, jeśli ktoś namówił cię przez telefon na instalację programu "do sprawdzenia urządzenia". Liczą się minuty: bank może zablokować dostęp i wstrzymać transakcje.

Scenariusz A: otworzyłem tylko stronę, nic nie wpisałem

Najczęstszy i najmniej groźny wariant. Phishing działa dlatego, że ty wpisujesz dane - jeśli nic nie wpisałeś, najprawdopodobniej nic nie wypłynęło. Nie napiszemy jednak, że dane "na pewno nie wyciekły": nieaktualna przeglądarka może mieć lukę, strona mogła zapytać o uprawnienia, mógł pobrać się plik.

  1. Zamknij kartę.
  2. Sprawdź listę pobranych plików (Ctrl+J w Chrome i Edge). Jeśli coś tam jest, przejdź do scenariusza D.
  3. Sprawdź, czy strona nie wyprosiła uprawnień (powiadomienia, kamera, mikrofon) - ikona po lewej stronie adresu albo ustawienia witryn.
  4. Zgłoś adres do CERT Polska. Dla stron wyłudzających dane CERT wskazuje dedykowany formularz incydent.cert.pl/phishing (przenosi do formularza zgłoszenia domeny); pozostałe incydenty zgłaszasz z strony głównej formularza. Link z SMS-a? Przekaż całą wiadomość na numer 8080, w oryginale, bez wycinania linku i treści - tak instruuje baza wiedzy gov.pl, przypominając o limicie trzech wiadomości z jednego numeru na cztery godziny; w kraju to bezpłatne.
  5. Miej przez kilka dni oko na skrzynkę i konto bankowe - to odruch ostrożności, nie oznaka kłopotów.

Jeśli na stronie było coś w rodzaju "weryfikacji, czy jesteś człowiekiem" z poleceniem naciśnięcia klawiszy w systemie, to inny atak - opisany w naszym osobnym poradniku o fałszywych CAPTCHA.

Scenariusz B: wpisałem login i hasło

Zakładaj, że hasło jest już w rękach przestępcy. Wszystko rób z zaufanego urządzenia, wchodząc na stronę wpisaną samodzielnie lub z własnej zakładki. Microsoft formułuje to jednoznacznie: gdy dostajesz mail o nietypowej aktywności, możesz zalogować się do konta bez klikania linków z wiadomości (What is the Recent activity page?).

  1. Najpierw zabezpiecz skrzynkę pocztową, nawet jeśli to nie ona była zaatakowana - przez pocztę resetuje się hasła do reszty usług. Zmień jej hasło, włącz weryfikację dwuetapową, wyloguj sesje.
  2. Zmień hasło do zaatakowanej usługi.
  3. Jeśli nie możesz się już zalogować, bo napastnik zmienił hasło albo dane odzyskiwania, uruchom procedurę odzyskiwania konta: dla Google opisuje ją Secure a hacked or compromised Google Account, dla Microsoftu - How to recover a hacked or compromised Microsoft account. Formularz wypełniaj z zaufanego urządzenia.
  4. Zmień hasło wszędzie, gdzie było takie samo lub podobne - Google wymienia serwisy z tym samym hasłem, te, do których logujesz się kontem Google, oraz hasła zapisane w menedżerze.
  5. Wyloguj wszystkie sesje. W koncie Google: bezpieczeństwo i logowanie, panel urządzeń, zarządzanie wszystkimi urządzeniami (dokumentacja). Łatwo przeoczyć, że kilka pozycji o tej samej nazwie może pochodzić z różnych urządzeń - wyloguj wszystkie.
  6. Cofnij dostęp obcym aplikacjom. Wylogowanie sesji nie odbiera uprawnień nadanych zewnętrznej aplikacji. Na stronie połączeń konta zobaczysz, co ma dostęp, i możesz go usunąć (instrukcja Google).
  7. Sprawdź metody odzyskiwania i klucze dostępu: numer telefonu, adres zapasowy, pytania odzyskiwania, listę passkeys i zaufanych urządzeń. Jeśli napastnik dopisał tam swoje dane, zmiana hasła nic nie da. Usuń wszystko, czego nie rozpoznajesz.
  8. Włącz weryfikację dwuetapową, jeśli jej nie masz - skradzione hasło przestaje wtedy wystarczać.
  9. Sprawdź, co ktoś zdążył ustawić i kiedy się logował. Google każe przejrzeć w Gmailu reguły przekazywania, filtry i etykiety, których nie tworzyłeś - to furtka pozwalająca czytać twoją pocztę długo po zmianie hasła; Microsoft wymienia analogicznie konta połączone, przekazywanie i automatyczne odpowiedzi. Historię logowań znajdziesz w ostatnich zdarzeniach bezpieczeństwa (Google) albo na stronie aktywności z ostatnich 30 dni, gdzie nietypowe zdarzenie oznaczysz jako nieswoje (Microsoft).

Polskie etykiety menu bywają inne niż w dokumentacji czytanej po angielsku - kolejność kroków pozostaje ta sama.

Scenariusz C: podałem dane karty, dane logowania do banku, kod SMS lub BLIK

Tu liczy się tempo - pieniądze mogą zacząć wypływać w ciągu minut.

  1. Zadzwoń do banku albo zablokuj dostęp w aplikacji - natychmiast. Rzecznik Finansowy stawia kontakt z bankiem na pierwszym miejscu (Co robić w przypadku nieautoryzowanej transakcji?), żeby bank mógł zablokować kartę i ograniczyć straty. Podałeś dane logowania, kod SMS, BLIK albo zatwierdziłeś push? Powiedz to wprost - to nie tylko sprawa karty.
  2. Zastrzeż kartę. Najszybciej w aplikacji banku. Alternatywa to System Zastrzegania Kart ZBP pod numerem (+48) 828 828 828, obejmujący banki uczestniczące w systemie: wypowiadasz nazwę swojego banku, a system przekierowuje cię na jego infolinię. Tą drogą zastrzeżesz wyłącznie kartę wydaną przez polski bank - kartę zagranicznego wydawcy zastrzegasz bezpośrednio u niego. Automat ZBP pyta tylko o nazwę banku i nie żąda imienia, nazwiska ani PESEL, ale po przekierowaniu rozmawiasz z bankiem, który normalnie zweryfikuje twoją tożsamość - to nie jest sygnał oszustwa. Usługa jest bezpłatna (płacisz za połączenie), w jednym połączeniu zastrzeżesz karty jednego banku (regulamin, informacja ZBP). Gdy ta droga zawiedzie, dzwoń bezpośrednio do banku.
  3. Sprawdź historię rachunku i wypisz nierozpoznane operacje: data, godzina, kwota, odbiorca.
  4. Zgłoś sprawę policji i weź zaświadczenie - Rzecznik Finansowy zaleca dołączyć je do wniosku w banku.
  5. Zgłoś bankowi wyraźne żądanie zwrotu pieniędzy. To najłatwiej pominąć: obok informacji o kradzieży trzeba sformułować żądanie zwrotu, bo banki potrafią opóźniać wypłatę, argumentując, że klient go nie złożył. Prawo przewiduje zwrot najpóźniej do końca dnia roboczego po dniu stwierdzenia lub zgłoszenia transakcji (zasada D+1, art. 46 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych), a wstrzymanie go ma być wyjątkiem - przy uzasadnionym i udokumentowanym podejrzeniu oszustwa ze strony klienta, o czym bank musi w formie pisemnej zawiadomić organy ścigania. Gdy bank odrzuci żądanie i reklamację, możesz złożyć do Rzecznika Finansowego wniosek o interwencję lub postępowanie polubowne.
  6. Zgłaszaj od razu, nie odkładaj tego na później. Ustawa daje na powiadomienie banku najwyżej 13 miesięcy - liczonych od dnia obciążenia rachunku, a nie od dnia, w którym zauważyłeś stratę (przy braku rachunku płatniczego termin biegnie od dnia wykonania transakcji; nie stosuje się go, gdy bank w ogóle nie udostępnił ci informacji o transakcji). Po tym czasie roszczenia wobec banku wygasają - art. 44 ust. 2-4 ustawy. To granica ostateczna, a nie zapas czasu: im później zgłosisz, tym mniejsza szansa na odzyskanie pieniędzy. Warto więc raz na jakiś czas przejrzeć historię także starych, rzadko używanych kart i kont.
  7. Zgłoś stronę do CERT Polska, jak w scenariuszu A - Rzecznik Finansowy wymienia to jako standardowy krok.

Co, jeśli sam podałeś kod albo hasło

Wiele osób nie zgłasza kradzieży, bo boi się, że "sami są sobie winni". To osobne zagadnienie od samego obowiązku zwrotu i warto rozróżnić dwie rzeczy.

Po pierwsze, zgłoś mimo wszystko. Obowiązek szybkiego zwrotu (D+1) powstaje z chwilą zgłoszenia, a ustawa wymienia tylko dwa ograniczenia: udokumentowane podejrzenie oszustwa z twojej strony, zgłoszone organom ścigania, oraz przekroczenie terminu 13 miesięcy. W stanowisku wydanym na podstawie art. 31a ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów Prezes UOKiK stwierdza wprost, że samo podejrzenie banku, iż klient dopuścił się rażącego niedbalstwa, nie jest podstawą do odmowy zwrotu (Stanowisko Prezesa UOKiK w sprawie transakcji nieautoryzowanych). To interpretacja UOKiK, nie wiążąca wykładnia prawa - ale to poważny argument w reklamacji.

Po drugie, zwrot nie zamyka sprawy raz na zawsze. Ustawa przewiduje osobno odpowiedzialność użytkownika: do równowartości 50 euro, gdy nieautoryzowana transakcja jest skutkiem posłużenia się utraconym lub skradzionym instrumentem płatniczym albo jego przywłaszczenia (art. 46 ust. 2 - chodzi o instrument płatniczy, a więc nie tylko o plastikową kartę, ale też o aplikację czy inne narzędzie dostępu), oraz w pełnej wysokości, gdy klient doprowadził do transakcji umyślnie albo umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa naruszył obowiązki ochrony danych uwierzytelniających (art. 46 ust. 3). Bank, który uzna, że tak było, może po zwrocie wystąpić do klienta z roszczeniem o zapłatę.

Ustawa działa tu jednak także na twoją korzyść i te dwa przepisy warto znać. Po zgłoszeniu utraty, kradzieży, przywłaszczenia lub nieuprawnionego użycia instrumentu płatniczego nie odpowiadasz za kolejne nieautoryzowane transakcje - chyba że doprowadziłeś do nich umyślnie (art. 46 ust. 4). To jest właśnie powód, dla którego zgłoszenie liczy się w minutach: ono odcina twoją odpowiedzialność na przyszłość. Drugi przepis dotyczy zabezpieczeń banku: jeżeli bank nie wymagał silnego uwierzytelniania, nie ponosisz odpowiedzialności za nieautoryzowaną transakcję, chyba że działałeś umyślnie (art. 46 ust. 4a). Warto to zdanie przywołać w reklamacji, gdy transakcja przeszła bez potwierdzenia drugim składnikiem.

Czy podanie kodu z SMS-a przesądza sprawę? Nie automatycznie. Ustawa mówi wyraźnie, że samo zarejestrowane użycie instrumentu płatniczego nie wystarcza do udowodnienia ani autoryzacji transakcji, ani rażącego niedbalstwa, a ciężar dowodu spoczywa na banku (art. 45 ust. 2). "Rażące niedbalstwo" to w orzecznictwie kwalifikowana, drastyczna postać nieostrożności, ocenia się ją na tle wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, a przy sporze rozstrzyga ostatecznie sąd. Wyłudzenie kodu przez oszusta podszywającego się pod bank to co innego niż świadome przekazanie danych.

Praktyczny wniosek jest prosty: zgłoś, zażądaj zwrotu na piśmie, opisz przebieg zdarzenia rzetelnie i nie przyznawaj się z góry do winy, której nikt ci nie udowodnił. Uczciwie o granicach: zgłoszenie nie gwarantuje odzyskania pieniędzy - bank może kwestionować twoją wersję, żądać zwrotu wypłaconej kwoty, a spór trafić do sądu. To opis ogólnych zasad, nie porada prawna; w poważniejszej sprawie skorzystaj z pomocy Rzecznika Finansowego, miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów albo prawnika. Zawczasu warto ustawić powiadomienia o transakcjach i niskie limity wypłat - Rzecznik Finansowy podaje to jako sposób ograniczenia strat.

Jeśli podałeś także PESEL i dane z dowodu

Rozważ zastrzeżenie numeru PESEL. Od 1 czerwca 2024 r. instytucje finansowe mają obowiązek sprawdzać zastrzeżenie przy zawieraniu m.in. umowy kredytu lub pożyczki. Usługa jest bezpłatna i działa od razu, przez mObywatel albo w urzędzie gminy (opis procedury). Codzienne sprawy działają normalnie: nadal zlecisz przelew, wypłacisz z bankomatu, zrealizujesz receptę. Zastrzeżenie można cofnąć.

Scenariusz D: pobrałem plik, ale go nie otworzyłem

Ryzyko jest mniejsze niż po uruchomieniu - większość szkodliwych plików musi zostać wykonana. Nie napiszemy jednak, że pobrany plik "na pewno nic nie robi" - część formatów bywa przetwarzana przez system lub podglądy jeszcze przed świadomym otwarciem.

  1. Nie otwieraj go, nawet "żeby zobaczyć, co to". Dotyczy to też plików wyglądających na dokument - załączniki z makrami i skróty to wciąż działający sposób.
  2. Chcesz go przeskanować? Zrób to zanim usuniesz: kliknij plik prawym przyciskiem w Eksploratorze plików i wybierz skanowanie programem Microsoft Defender (w Windows 11 może być potrzebne "Pokaż więcej opcji"). Nie widzisz tej pozycji? Zrób skan niestandardowy lub pełny w aplikacji Zabezpieczenia Windows - te opcje opisuje dokumentacja Microsoftu, menu prawego przycisku nie jest tam opisane.
  3. Usuń ten jeden plik - z folderu Pobrane, a potem z Kosza, klikając go tam prawym przyciskiem. Nie opróżniaj całego Kosza "przy okazji": to bezpowrotnie niszczy inne dane.
  4. Zgłoś stronę do CERT Polska.

Scenariusz E: uruchomiłem plik albo zainstalowałem aplikację

Najpoważniejszy wariant. Traktuj urządzenie jako przejęte i nie zmieniaj z niego haseł.

Ostrzeżenie przed pierwszym krokiem: odłączenie urządzenia od sieci przerwie synchronizację i połączenia. Jeśli trwa coś, czego nie możesz przerwać, dokończ to gdzie indziej.

Na komputerze z Windows:

  1. Odłącz wszystkie aktywne połączenia: kabel Ethernet, Wi-Fi, modem LTE, hotspot z telefonu. Komputer potrafi mieć kilka aktywnych interfejsów naraz.
  2. Nie loguj się z tego komputera do niczego.
  3. Od razu, z innego, czystego urządzenia, zmień hasła i sprawdź bank. Nie czekaj na koniec skanowania - skany trwają godzinami, a wykradzione dane są wykorzystywane szybciej. Zacznij od poczty, potem bank i najważniejsze serwisy; wszędzie wyloguj sesje.
  4. Dopiero potem uruchom pełny skan, a następnie skan offline w aplikacji Zabezpieczenia Windows (restartuje komputer i skanuje poza załadowanym systemem, więc szkodnikowi trudniej się ukryć).
  5. Trzymasz tu dane firmowe albo dostęp do bankowości? Najpewniejsza jest ponowna instalacja systemu i odtworzenie danych z kopii sprzed incydentu - czysty wynik skanu nie jest dowodem, że komputer jest zdrowy.

Na Androidzie:

  1. Odinstaluj aplikację pobraną z linku: ustawienia, lista aplikacji, odinstaluj.
  2. Przycisk odinstalowania jest wyszarzony albo aplikacja wraca? Prawdopodobnie ma uprawnienia administratora urządzenia lub usługi ułatwień dostępu. Znajdź je w ustawieniach zabezpieczeń i ułatwień dostępu (ścieżka zależy od producenta) i odbierz je aplikacji, której nie rozpoznajesz.
  3. Tryb awaryjny bywa pomocny, bo wyłącza pobrane aplikacje, ale nie jest automatycznym lekarstwem - sam nie odbierze uprawnień ani nie usunie aplikacji, a sposób uruchomienia zależy od producenta (Google odsyła tu do stron producentów). Gdy usunięcie normalną drogą się nie udaje, skorzystaj z oficjalnego wsparcia producenta, zamiast szukać narzędzi do "obchodzenia" blokad - część takich porad sama jest nośnikiem malware.
  4. Uruchom skan w Google Play Protect: Google Play, ikona profilu, Play Protect. Zgodnie z dokumentacją Google skanuje on urządzenie także pod kątem aplikacji z innych źródeł i może szkodliwą dezaktywować lub usunąć.
  5. Zmień hasła z innego urządzenia i wyloguj sesje.
  6. Jeśli aplikacja podszywała się pod bank albo miała dostęp do bankowości - dzwoń do banku z innego telefonu (numer z karty) i rozważ przywrócenie ustawień fabrycznych, po zabezpieczeniu kopii zdjęć i kontaktów.

Na iPhonie:

Instalacja aplikacji spoza App Store wymaga świadomego potwierdzenia, więc typowy problem wygląda inaczej: strona namawia do zainstalowania profilu konfiguracyjnego. Taki profil może zmieniać ustawienia konta, sieci i VPN oraz nadawać zdalne uprawnienia do urządzenia. Apple opisuje przegląd i usuwanie profili w Review and delete configuration profiles: Ustawienia > Ogólne > VPN i zarządzanie urządzeniem (ang. Settings > General > VPN & Device Management). Pusta lista oznacza, że na urządzeniu nie ma zainstalowanych profili zarządzania urządzeniem; obcy profil zaznaczasz, wybierasz usunięcie i restartujesz urządzenie.

Apple podkreśla dwie rzeczy. Usunięcie profilu kasuje wszystkie powiązane z nim ustawienia, aplikacje i dane - jeśli dawał dostęp do VPN, ta przestanie działać. A gdy urządzenie należy do szkoły lub firmy, skontaktuj się najpierw z administratorem. Po usunięciu obcego profilu przejdź dodatkowo przez scenariusz B, bo dane logowania mogły wyciec równolegle.

Kontakt z bankiem: zasada, która ratuje najczęściej

Rzecznik Finansowy opisuje częsty schemat: telefon od rzekomego pracownika banku, czasem z podszytym numerem infolinii, straszenie kradzieżą i prośba o zainstalowanie programu "do sprawdzenia urządzenia". Cztery reguły warto znać na pamięć: nie podajesz nikomu loginu, hasła, kodu z SMS-a ani BLIK (pracownik banku o to nie prosi); nie zatwierdzasz niespodziewanych powiadomień push i nie instalujesz oprogramowania na czyjąś prośbę przez telefon; niespodziewany telefon z banku kończysz i dzwonisz sam na numer z karty lub aplikacji; przed logowaniem sprawdzasz adres strony pod kątem literówek i podmienionych znaków.

Lista kontrolna

  • Wiem, które scenariusze mnie dotyczą - i wykonuję kroki ze wszystkich.
  • Mam dowody: zrzut wiadomości, adres i godzinę; nie otwierałem phishingu ponownie.
  • Bank powiadomiony natychmiast, jeśli chodziło o logowanie, kod SMS, BLIK lub push.
  • Hasła zmieniam z zaufanego urządzenia, zaczynając od poczty; gdy nie dało się zalogować - uruchomiłem odzyskiwanie konta.
  • Zmieniłem hasło wszędzie, gdzie było takie samo, wylogowałem sesje, cofnąłem dostęp obcym aplikacjom, sprawdziłem metody odzyskiwania i klucze dostępu oraz reguły przekazywania w poczcie.
  • Włączyłem weryfikację dwuetapową, wiedząc, że nie jest tarczą na wszystko.
  • Karta zastrzeżona (aplikacja banku lub 828 828 828 dla banków uczestniczących).
  • Zgłosiłem policji i przekazałem bankowi wyraźne żądanie zwrotu, nie tylko informację o kradzieży - i zrobiłem to od razu, nie odkładając zgłoszenia.
  • Rozważyłem zastrzeżenie PESEL, jeśli podałem dane z dowodu.
  • Zgłosiłem stronę na incydent.cert.pl/phishing albo SMS na 8080.

Zgłoszenie ma sens nawet w scenariuszu A, gdy nic nie straciłeś. Domeny zgłoszone do CERT Polska trafiają na Listę Ostrzeżeń, z której korzystają operatorzy telekomunikacyjni, blokując dostęp kolejnym osobom. Czy twój operator z niej korzysta, sprawdzisz na lista.cert.pl.

Źródła

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nic nie napisał. Bądź pierwszy.

Komentarze są moderowane. Pojawi się po zatwierdzeniu. Maks. 2 linki.

Czytaj dalej

PC · poradnik

Tailscale bez przekierowania portów: prywatny zdalny pulpit do własnego komputera

6 września 2026
PC · poradnik

Dysk C zapchany: co bezpiecznie usunąć w Windows 11, a czego nie ruszać

6 września 2026
PC · poradnik

Pełne kreski, a internet nie działa: jak zdiagnozować Wi-Fi w domu

6 września 2026
PC · poradnik

Fałszywa CAPTCHA każe wcisnąć Win+R. Jak rozpoznać atak ClickFix i co zrobić, gdy już kliknąłeś

6 września 2026